Logo Midrasza


  Potwory i wzory

MONIKA KRAJEWSKA

  Mam przed oczyma lampkę chanukową. Powstała w Brodach, pod koniec XVIII wieku. Wśród rokokowych ornamentów, wici roślinnych, między kutymi w srebrze kolumnami i draperiami, widać pary zwierząt. Na dole - bez pary, bo umieszczony pośrodku - znajduje się dwugłowy czy też dwuszyi orzeł. Po jego obu stronach - pół-jednorożce, pół-ryby, lub, jak kto woli, koniki morskie z jednym rogiem i przednimi nogami. Powyżej, nad palnikami - ptaki w różnych pozach, w tym bociany z wężami w dziobach. Ta ptasio-roślinna plecionka wyrasta zza grzbietów spoczywających lwów. Na wyższym piętrze lampki dwa gryfy wspięły się na tylne łapy, by podtrzymać wspaniałą koronę - symbol Tory. A ponad nimi - para ptaków, zapewne orłów, o nierzeczywistych, długich szyjach. Ta lampka jest dziełem prawdziwego mistrza, który uczynił z niej jakby miniaturę szafy na zwoje Tory, typowej dla drewnianych synagog dawnej Rzeczypospolitej.

        Korony, tarcze i aksamitne sukienki na Torę, zasłony na świętą szafę w synagodze, besaminki i naczynia na owoc etrogu, kaligrafowane i wycinane mizrachy (tablice na wschodnią ścianę), iluminowane księgi, zwoje Estery i kontrakty małżeńskie, wreszcie nagrobki - trudno wyliczyć przedmioty żydowskiej sztuki obrzędowej, na których zazwyczaj roi się od rzeźbionych, grawerowanych, malowanych i haftowanych zwierząt. Najwięcej ich kryło się w polichromowanych wnętrzach synagog i rzeźbionych w drewnie szafach na zwoje Tory w dawnej Polsce.

        Od zamierzchłych czasów sztuka czerpała ze świata zwierząt - najbardziej dostępnego. Najstarszymi dziełami sztuki są naskalne wizerunki zwierząt. W starożytnym Egipcie, Grecji i Mezopotamii granica między zwierzęciem, człowiekiem a bogiem w wierzeniach i sztuce była nieostra. Epizod ze złotym cielcem przypomina, że i Żydom trudno było się rozstać z ideą zwierzęcia-boga. W Przybytku na pustyni, w Świątyni Salomona, a potem w synagogach i domach wizerunki zwierząt służyły już innemu celowi - uczczeniu Najwyższego, wypełnieniu idei hidur micwa - "upiększenia przykazania", czyli celebrowania rytuałów w możliwie najpiękniejszy sposób.

        Zwierzęta towarzyszą sztuce żydowskiej od samego początku - znajdujemy je na szczątkach synagog w Izraelu i okolicach oraz płaskorzeźbach i malowidłach w katakumbach Galilei i Rzymu. Lwy, byki, gazele, a zwłaszcza pawie i inne ptaki oraz zwierzęta Zodiaku przetrwały na mozaikach synagog z pierwszych wieków naszego stulecia. Te najczęściej opisywane pod kątem ikonografii zabytki żydowskie nie są jednak do końca żydowskie w sensie symboliki, bo cała sztuka tego okresu była przepojona duchem helleńskim. Na mozaikach i płaskorzeźbach menora i symbole świąt żydowskich, jak lulaw, etrog i szofar sąsiadują z obrazem rydwanu Heliosa, Ledy z łabędziem czy uczty dionizyjskiej.

        W średniowieczu, w kręgu chrześcijaństwa, judaizmu i islamu, rozwinęła się sztuka iluminacji rękopisów. Zdobiono przepisywane ręcznie na pergaminie modlitewniki, komentarze rabiniczne i hagady na święto Pesach; kwitła mikrografia - tworzenie obrazów z tekstu. W iluminacjach pojawiają się zarówno zwierzęta oddane realistycznie, jak i groteski zwierzęce w roli ozdobników; powtarzają się niespotykane w innych dziedzinach sztuki żydowskiej sceny polowań z udziałem psów, koni, jeleni i zajęcy. To wyobrażenia zaczerpnięte z chrześcijańskiej sztuki tego okresu. W średniowiecznych iluminacjach zwierzęta są czasem częścią opowiedzianej historii biblijnej (choć sam zwój Tory nigdy nie bywał ilustrowany). W scenie ofiarowania Izaaka jest baran zaplątany w krzew, w historii Jonasza - połykający go wieloryb. W Złotej Hagadzie (Katalonia, XIV w.) zwierzęta, na czele z żabami, uczestniczą w ilustrowaniu plag egipskich. Jednak groteskowe stwory zdobiące te rękopisy, przyczajone we wnętrzach liter, czasem doprawdy szkaradne i sprośne, nie mają związku z treścią tekstu, są tworami ówczesnej stylistyki.

        Przez następne wieki na styl zdobienia żydowskich obiektów rytualnych - zarówno sreber, jak i haftów - wpływ miały wzory heraldyczne i inne wzorce rzemiosła europejskiego, gdzie nie brak było zwierząt. Dostojne pary lwów, jeleni, gryfów czy jednorożców, stojących na tylnych łapach, wyrażały jednak treści żydowskie: adorację menory, skojarzonego z nią Drzewa Życia, zwoju Tory, korony Tory, Tablic Przymierza. W krajach islamu, gdzie rygorystycznie unikano przedstawiania postaci, także Żydzi ograniczali się do motywów zaczerpniętych z architektury, geometrii i świata roślin, a najwyżej obrazu ptaków i ryb.

        Przez cały czas rozwoju sztuki żydowskiej była ona mocno zakorzeniona w Biblii, późniejszych komentarzach religijnych, a potem w mistyce średniowiecznej i obyczajach gmin rozsianych po świecie. Na to nakładały się wpływy zewnętrzne: sztuka wysoka Europy - sztuka kościołów i rezydencji możnych, i lokalna sztuka ludowa. Jak więc stwierdzić, kiedy zwierzę ma "żydowski rodowód", a tylko formę zaczerpnięto z otoczenia, a kiedy jest elementem dekoracji, bez roli symbolicznej? Na to pytanie zazwyczaj trudno odpowiedzieć. Czasem zadanie jest ułatwione, gdy wskazówką jest werset, a obraz - ilustracją.

        Szczególna rola zwierząt w sztuce żydowskiej pochodzi też stąd, że w myśl drugiego przykazania zabronione jest przedstawianie postaci ludzkich (por. "Midrasz" 5/38). Nie znaczy to, że takie przedstawienia nie istnieją - wprost przeciwnie, pojawiają się prawie na wszystkich rodzajach przedmiotów kultowych, jednak w pewnych rejonach i okresach dokładano wysiłków, by tego uniknąć. Przykładem na to jest rękopis Ptasiogłowej Hagady powstałej około 1300 roku, w której ludzkie postaci mają głowy ptaków. W niemieckim machzorze (modlitewniku świątecznym) z początku XIV wieku kobiety mają głowy zwierząt, podczas gdy mężczyźni noszą spiczaste kapelusze średniowiecznych Żydów. W hiszpańskim rękopisie z 1300 roku w roli muzyków występują całe zwierzęta: kozioł, wilk i małpa w ciżemkach. A na nagrobkach w Europie Wschodniej mamy lwa-dobroczyńcę z datkiem w łapie, jelenia z dzbanem w roli lewity i ptaka z modlitewnikiem przy szabasowych świecach zamiast pani domu. Najbardziej osobliwy pomysł to przedstawienie nieboszczyka jako leżącego ptaka... w nakryciu głowy, bo zmarły był mężczyzną.

        Czasem na płaskorzeźbie nagrobnej zwierzę w zastępstwie człowieka przybiera postać komiczną, jak uśmiechnięte lub frasobliwe lwy o ludzkim obliczu czy dość szokujące lwy o ludzkich dłoniach dzierżących dzban lewitów. Jednak lwy na tylnych łapach, które demonstrują rozwinięty zwój Tory, tak jak się to robi w synagodze na nowym cmentarzu w Krakowie, wyglądają bardzo godnie.

        Wielu znawców sztuki żydowskiej podkreśla, że prawdziwie odrębny styl zdobniczy i zestaw symboli wyłonił się w Europie Wschodniej i pozostawał w związku z ideami i obyczajowością chasydów. W małych miasteczkach, będących ostoją tradycji, powstawały bajecznie dekorowane synagogi, koronkowe wycinanki i pełne fantazji płaskorzeźby na nagrobkach o bogatym przekazie symbolicznym. Wielką rolę grają w nim zwierzęta. Tak więc w żydowskiej sztuce ludowej zwierzęta pełnią rolę symboliczną; ważne są treści, które wyrażają, a forma podlega prawom fantazji ludowych twórców. Spod dłuta mistrza-kamieniarza wychodzą lwy realistyczne, o poprawnych proporcjach, można by rzec - "pałacowe", inny tworzy lwy stylizowane, o celowo i umiejętnie zmienionych proporcjach, gdzie indziej zaś król zwierząt jest niezdarny, wręcz pokraczny: ma byczy kark i liściasty ogon, a pysk jaszczura. Na synagogalnej polichromii jeleń może być naiwnie realistyczny jak na odpustowej makatce, lub odrealniony, wąski i długi, o splątanym porożu i wielkich ludzkich oczach. Te zwierzęta wolne są od praw ciążenia i perspektywy, ich wzajemne proporcje są nieistotne; one nie stoją, lecz wiszą w pajęczynie z wici roślinnej.

        Ulubionym wersetem umieszczanym na ścianach synagog w Polsce, a będącym też zapewne ukrytym źródłem wielu niepodpisanych wizerunków zwierząt, jest maksyma z Przypowieści Ojców, która brzmi: "Bądź silny jak lampart, lekki jak orzeł, rączy jak jeleń i potężny jak lew, by wypełnić wolę twego Ojca, który jest w niebie". Ciekawe, że lampart prawie nigdy nie występuje poza tym wersetem, podczas gdy pozostałe trzy zwierzęta są wszechobecne w sztuce żydowskiej. Zresztą nie tylko wspomniany werset jest źródłem ich symboliki. Lew to znak pokolenia Judy, wywodzący się z błogosławieństwa udzielonego przez Jakuba dwunastu synom, protoplastom plemion Izraela: "Szczenię lwie, Juda [...] Czai się jak lew i lwica, któż go spłoszy" (Rdz 49,9). Lew Judy jest zarazem symbolem ludu Izraela, bo po zaginięciu Dziesięciu Plemion północnych to właśnie głównie z plemienia Judy wywodzą swój rodowód późniejsi Żydzi. W Biblii lew występuje jako uosobienie siły i potęgi, przyrównywanej nawet do potęgi Stwórcy: "Gdy lew zaryczy, któż by się nie bał? Gdy wszechmocny Pan każe, któż by nie prorokował?" (Am 3,8). Znamienne są słowa Bileama o ludzie Izraela: "Oto lud! Jak lwica powstaje, jak lew się podnosi!" (Lb 23,24). Rzeźby lwów zdobiły Świątynię Jerozolimską i tron Salomona (II Kn 9,18-19). Potem były stałym motywem wszelkich dziedzin sztuki żydowskiej.

        Inna rzecz, że motyw lwów, często wspiętych na tylnych łapach i podtrzymujących koronę, tablice Przymierza lub inny emblemat, zdradza fascynację wzorami ze sztuki nieżydowskiej. Ich twórca sięgnął po motyw kojarzący się z powagą i dostojeństwem.

        Lwy - podobnie jak jelenie czy gryfy - pełnią różne funkcje w stosunku do innych elementów kompozycji, i od tego również może być uzależniona ich symbolika. Lew podtrzymujący "koronę Tory", księgi, lub trzymający w objęciach zwój Tory, to strażnik prawa religijnego. Intrygujące są spotykane na nagrobkach, ale chyba tylko tam, przedstawienia lwa z wężem w pysku lub szponach.

        Wizerunek jelenia, tak częsty w każdej dziedzinie sztuki żydowskiej, też ma wiele uzasadnień poza wspomnianym wersetem. W sztuce żydowskiej jeleń jest symbolem dążenia ku Bogu, zgodnie ze słowami Psalmu 42,2: "Jak jeleń pragnie wód płynących, tak dusza moja pragnie ciebie, Boże!". Inny werset mówi o tym, że podobnie jak jeleń wędruje na koniec świata i wraca na swe miejsce, lud Izraela powróci do swej ziemi.

        W sztuce żydowskiej orzeł króluje w świecie ptaków. Już w starożytności był popularny w dekoracji synagog i grobowców (np. katakumby w Bet Guwrin w Galilei). W synagogach i na przedmiotach kultu rozpościera swe opiekuńcze skrzydła nad koroną Tory, tablicami Przymierza itp. W Biblii jest tak wiele metafor poetyckich odwołujących się do obrazu orła - uosabiającego potęgę, odwagę, miłość - że nie sposób stwierdzić, które z nich stały się źródłem inspiracji dla twórców. Wystarczającym powodem mogło być to, że orzeł jest symbolem opieki Boga nad ludem Izraela. Powiedziane jest przecież w pieśni Mojżesza: "Jak orzeł pobudza do lotu swoje młode, unosi się nad swymi pisklętami, rozpościera swoje skrzydła, bierze na nie młode i niesie je na lotkach swoich, tak Pan sam jeden prowadził go [lud Izraela] i nie było przy nim obcego Boga" (Pwp 32,11). A w innej metaforze: "Wy widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie" (Wj 19,4). Groźną potęgę Boga ucieleśnia orzeł w proroctwie Jeremiasza o upadku wrogów Izraela: "Oto jak orzeł nadlatuje, rzuca się na zdobycz i rozpościera swoje skrzydła nad Moabem. Miasta są zdobyte, a twierdze opanowane", i dalej: "Oto jak orzeł wzbije się i rzuci, i rozpostrze swoje skrzydła nad Bosrą; i będzie w owym dniu serce bohaterów edomskich jak serce kobiety rodzącej" (Jr 48,40-41 i 49,22). W pieśni żałobnej Dawid sławi Saula i jego syna Jonatana: "Saul i Jonatan, ukochani i przyjemni, [...] od orłów szybsi, od lwów silniejsi" (II Sm 1,23). "Bądź lekki jak orzeł" - mówi cytowana już znana sentencja z Przypowieści Ojców. Orzeł to ptak, którego młodość się odnawia (Ps 103,5). Tak więc wyobrażenie orła może ewokować różne przymioty, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko źródła z tradycji żydowskiej, do których przecież nie ograniczali się mistrzowie synagogalnych sreber i haftów. Orły także mają zróżnicowaną formę; ich wygląd bywa zgodny z prawami natury albo wyobraźni, lub konwencji przyjętej w godłach różnych państw i rodów.

        W ogóle ptaki należą do najpowszechniejszych motywów w sztuce żydowskiej. Źródła można szukać w metaforach biblijnych, a także w średniowiecznej kabalistycznej księdze Zohar, z której pochodzi wierzenie, że dusze pobożnych - w postaci ptaków - siadają każdego ranka na żywopłotach raju, śpiewając chwałę Pana. Ptak to alegoria duszy. Bywa też symbolem opieki Stwórcy, wedle słów "Pan [...] piórami swymi ciebie okryje, pod jego skrzydłami będziesz bezpieczny" z Psalmu 91. W dziełach ludowych mistrzów nie zawsze można rozróżnić poszczególne gatunki ptaków. Czasem intencja twórcy jest jasna, choć efekt jest daleki od doskonałości, kiedy indziej jego zamierzeń można się zaledwie domyślać.

        Gołąb jako symbol pokoju ma oczywiście swój rodowód w Księdze Wyjścia; powraca z gałązką oliwną do arki Noego na znak, że Pan zawarł pokój z ludźmi. Na nagrobku może być odczytany jako wyraz życzenia, by dusza zmarłego zaznała pokoju wiecznego. Pelikan na nagrobkach został zapewne przyjęty ze sztuki chrześcijańskiej, a może z ludowych wierzeń o pelikanach karmiących młode własną krwią, jako symbol rodzicielskiej troski i poświęcenia. Pawie, popularne w sztuce starożytnego Bliskiego Wschodu, widniały na mozaikach synagog. Przedstawiano je, jak piją wodę ze źródła życia. Odtąd zawsze były obecne w sztuce żydowskiej; jeden z typów lamp chanukowych za główny motyw ma pełnoplastyczną postać pawia.

        Nie zapomnijmy o zwierzętach Zodiaku. Ryby - to miesiąc adar, baran - nisan, byk - ijar, lew - aw, a koziorożec - tewet. Koła zodiakalne przetrwały na mozaikach starożytnych synagog w Izraelu; do XX wieku malowano je w polskich synagogach, gdzie zachowały się ich nikłe ślady. Wśród nich - portret krokodyla, który, podobnie jak jaszczurka, zastępował niekiedy skorpiona lub raka w ludowej sztuce wschodniej Europy.

        Kiedy mowa o zdobieniu synagog, warto przypomnieć rolę zwierząt w przedstawianiu wizji mesjańskich. Malowany w poczesnym miejscu na sklepieniu, rzeźbiony przy świętej szafie w synagodze, drzemie zwinięty w koło Lewiatan, trzymając w pysku swój ogon. Według Talmudu i ludowej tradycji, mięso tego mitycznego potwora morskiego będą spożywać sprawiedliwi na niebiańskiej uczcie po przyjściu Mesjasza: "W owym dniu ukarze Pan swym twardym, wielkim i mocnym mieczem Lewiatana, zwinnego węża, Lewiatana, węża skręconego, i zabije smoka morskiego" (Iz 27:1]) Na nagrobkach wąż zwinięty w koło może być i Lewiatanem, i antycznym Uroburosem - symbolem wieczności i nieśmiertelności.

        Treści mesjańskie niesie też wyobrażenie intrygującej pary: bociany trzymają w dziobach węże, a zarazem są przez te węże oplecione. Znamy je z synagog, nagrobków i wycinanek Europy Wschodniej, a sięgając wstecz - ilustracji manuskryptów. Bocian to po hebrajsku chasida - pobożna; cała scena jest alegorią rozkoszy zaznawanej przez sprawiedliwych w czasach mesjańskich. Taki był podtekst malowidła w synagodze w Mohylewie, przedstawiającego klucz bocianów lecących do Jerozolimy.

        W synagogach i na nagrobkach centralnej Polski pojawiał się motyw trzody owiec wychodzących z domu i podążających ku studni. Na podstawie tekstów biblijnych można sądzić, że jest to wizja dusz ludzkich na Sądzie Ostatecznym, a więc też aluzja do czasów mesjańskich.

        W scenach o wymowie symbolicznej pojawiają się też inne zwierzęta. Przedstawienie dwu niedźwiedzi z winnymi gronami to aluzja do zwiadowców, Jozuego i Kaleba, którzy przynieśli winne grono na znak dotarcia do urodzajnej Ziemi Obiecanej. Na nagrobku może być symbolem bogactwa duchowego przysporzonego ludowi Izraela przez uczonego. Wiewiórka z orzechem to metaforyczny obraz mędrców zgłębiających tajniki Talmudu.

        Wieloznaczne a zarazem wszechobecne symbole to węże i ryby. Wąż - skazany na pełzanie - oznacza złe moce, a na macewach nawet śmierć. Symbolika ryb jako zwierząt mnogich i płodnych jest radosna. Były ryte i malowane na świątecznych talerzach, ich formę mają często besaminki kojarzące się ze słodyczą szabatu, a nawet kasetka na zwój Estery. Są też znakiem miesiąca adar, w którym świętujemy Purim i w którym ma przyjść Mesjasz. Mają więc też odniesienie eschatologiczne. Ciekawym motywem są trzy przeplecione ryby, które pojawiają się już na szesnastowiecznym nagrobku w Krakowie, a potem jako element dekoracji synagog.

        Szczególnie frapujące są związki między zwierzętami wyrzeźbionymi na nagrobkach a treścią epitafiów. Imiona i funkcje zmarłych stały się wyzwaniem dla kamieniarzy, którzy często w sposób bardzo twórczy obrazowali życie człowieka poprzez metaforyczne obrazy. Kojarzono imiona z epizodami biblijnymi, np. obrazowi trzody owiec towarzyszy trawestacja wersetu biblijnego: "Mojżesz był pasterzem trzody swoich braci". Wielbłądy mogą zdobić nagrobek Rebeki - pramatka Rebeka napoiła wielbłądy posłańca, szukającego żony dla Izaaka (Rdz 24,15-22). Na osiemnastowiecznym grobie w Amsterdamie artysta wyobraził Rebekę z dzbanem u studni, zwróconego ku niej posłańca i kilka innych postaci, cztery wielbłądy, a w tle - mury miasta. Postaci odziane w zwiewne szaty mają rysy i proporcje godne rzeźb antycznych. Na warszawskim nagrobku Rebeki bardziej ascetyczny kamieniarz ograniczył się do przedstawienia, obok wielbłądów, tylko ręki Rebeki z dzbanem.

        Lew może "ilustrować" imię zmarłego: Jehuda - w związku ze wspomnianym błogosławieństwem Jakuba dla synów, Lejb (w jidysz - lew) i Arie (lew po hebrajsku). Postać lwa widnieje na nagrobku zmarłego w 1609 roku słynnego praskiego rabina Jehudy Loewa, według legendy - twórcy golema, Tu lew nawiązuje i do imienia, i do nazwiska. Jeleń odpowiada imionom Hirsz i Cwi, a także Naftali, zgodnie ze słowami błogosławieństwa Jakuba: "Naftali - smukła łania, rodzi ładne sarnięta" (Rdz 49,21). Hebrajskie imię Lea oznacza łanię. Niedźwiedź odpowiada imionom Ber i Dow (hebrajski). Wilk to w jidysz Wolf, a po hebrajsku - Zeew; może też odnosić się do imienia Beniamin według słów Jakuba: "Beniamin - wilk drapieżny". Hebrajskie imię Rachel oznacza owcę; ponadto biblijny patriarcha Jakub spotkał Rachelę pojącą owce u studni (Rdz 29,1-11). Wizerunek ptaka czasem ilustruje imiona: żydowskie Fajgel lub hebrajskie Cypora, które znaczą właśnie "ptak". Ryb użyto do zobrazowania nazwisk Karpeles i Fiszel.

        Na nagrobkach sceny z udziałem zwierząt mają też szczególną funkcję: ilustrują ból po stracie i sam fakt przemijania, a często też nadzieję na życie wieczne w "przyszłym świecie". Dramat śmierci obrazuje wygięty z bólu jeleń, ugodzony strzałą w pół skoku, żałobę osieroconych - obraz piskląt oglądających się za odlatującą matką i trzoda owiec bez pasterza. Wszak o zmarłym mówi się czasem w epitafium, że "pasł swoją świętą trzodę".

        Także i śmierć przedstawiano pod postacią zwierzęcia: gryfa łamiącego łapą drzewo, kąsającego węża czy też ptaka, który szponami gasi płomienie świec.

        Do królestwa zwierząt wypada też zaliczyć stwory fantastyczne, które w sztuce żydowskiej były obecne od starożytności. W złotym wieku rękopiśmiennictwa kopiści żydowscy zapożyczali je z rękopisów łacińskich. Klasyczne gryfy i jednorożce zawsze były obecne na srebrach i parochetach, zaś w sztuce żydowskiej XVIII i XIX wieku w Europie zadomowiły się stwory o różnych wariantach paszcz i ogonów, bazyliszki oraz zadziwiające bestie o górnej części lwa, a dolnej - ryby. Takie rybo-lwy zdobiły drzwi szaf na zwoje Tory w bóżnicach, np. w Zelwie - arcydziełach ludowej snycerki, a także w wycinankach i na nagrobkach. Może to inna postać Lewiatana? Wyobraźnia ludowych artystów stworzyła też wizerunki wołu, barana i jednorożca z rybim ogonem.

        Można się więc domyślać, że gryfy przeniknęły do sztuki żydowskiej przez naśladownictwo wzorów sztuki ogólnoeuropejskiej. Można też szukać ich korzeni w kulturze asyryjskiej i babilońskiej. Z pewnością były bliskie wyobraźni żydowskiej dzięki opisom fantastycznych bestii w wizjach proroków. Gryfy, często umieszczane w uprzywilejowanej pozycji w synagogach i na przedmiotach kultu, mogły kojarzyć się z cherubami strzegącymi Skrzyni Świadectwa. Nawet w wypadku jednorożca, motywu pozornie nieżydowskiego, można się doszukać symboliki odnoszącej się do judaizmu: w starych tekstach jednorożec ilustruje doskonalenie duszy przez studia religijne. Uważano, że przebywa wysoko w górach, blisko Pana.

        Niedawno długo wpatrywałam się w wycinankę pochodzącą z Polski z roku 1877, autorstwa Izraela Dowa Rozenbauma. Czegóż tam nie ma! Wielopiętrowa budowla, kolumny, drzewa, menora. Doliczyłam się 63 zwierząt. Są wśród nich krowy, bawoły, wilki, barany, chyba koty, oczywiście lwy i jelenie, jednorożce, mnóstwo ptaków - w tym bociany, koguty i dwugłowy orzeł, a ponadto mesjański Lewiatan, zwinięty wokół trzech ryb.

        Zwierzęta z wycinanek trafnie opisała Marta Gołąb: "Ich forma, często karykaturalnie nieudolna, ma jednak piętno wschodniej egzotyki, nie pozbawionej przy tym - może nieświadomie - poczucia humoru. Lwy czy gryfy z żydowskich podmalowanych wycinanek nieraz cierpią na potworną wysypkę, układającą się jednak ładnie w dekoracyjne linie. Dzioby o dziwnych kształtach wyrastają z okolic przełyku, nozdrza przybierają formy zwiniętych ruloników, języki jak płomienie buchają z otwartych pysków. Ta deformacja, z pozoru nieudolna i prymitywna, ma jednak ogromną siłę ekspresji. Jest to sztuka antynaturalistyczna, emocjonalna, irracjonalna" wycinanki 1998.

        Ta sztuka, podobnie jak modlitwa, wyraża żydowską wizję świata.





 (C) Midrasz 1998 - 2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.